Bitcoin Gold- kolejny fork spekulacyjny?

Jednym z następstw porozumienia nowojorskiego z przełomu maja i czerwca, inaczej zwanego SegWit2x, jest hard fork zwiększający rozmiar bloku do 2x1MB, który ma mieć miejsce około 90 dni ( dokładnie 90*144 bloków ) po ostatecznej aktywacji Segregated Witness. W czasie, gdy trwają przepychani developerów teamu stojącego za Bitcoin Core i zwolenników zwiększenia rozmiaru bloku z Jeffem Garzikiem na czele na łańcuchu Bitcoin, przygotowany jest kolejny fork Bitcoina. Przyjrzyjmy się propozycji Bitcoin Gold.

Powrótka z historii?

Taka sytuacja miała już miejsce w tym roku podczas hard forku Bitcoin Cash. Po podpisaniu przez Wszyscy użytkownicy byli już przygotowani, że odwieczna walka pomiędzy zwolennikami wprowadzenia Segregated Witness i popierającymi zwiększenie rozmiaru bloku zakończy się bez hard forka i BIP148 „nie wyrządzi nikomu krzywdy” ( tym którzy dołączyli dopiero do społeczności polecam zaznajomić się z artykułami z czerwca i lipca ). Aż nagle 22 lipca czyli kilka dni przed soft forkiem planowanym w BIP148 dowiedzieliśmy się, że 1 sierpnia planowany jest hard fork, czego rezultatem ma być powstanie „nowej” kryptowaluty Bitcoin Cash. Jej zadaniem było wprowadzeniem elastycznego rozmiaru bloku ( do 8MB ), innego sposobu dostosowywania się trudności wydobycia, zabezpieczenie przez „replay attacks” i rezygnacja z SegWit. Powstanie Bitcoin Cash było zdecydowanie precyzyjnie zaplanowaną inicjatywą, a nie dziełem przypadku. Nowy fork Bitcoina, czyli Bitcoin Gold, również nie jest przypadkowy.

Bitcoin Gold

Hard fork, który ma rozdzielić łańcuch Bitcoina, po to by stworzyć Bitcoin Gold ( BTG ) ma mieć miejsce 25 października. Sam fork będzie polegał na drobnych zmianach kodu bazowego Bitcoin Core. W podobny sposób powstał Litecoin. Główną kartą przetargową developerów jest zmiana algorytmu konsensusu Proof-of-Work z SHA256 na Equihash, w którym dużą rolę odgrywają zasoby pamięci RAM. Osoby, kopiące ZCash powinni tą nazwę kojarzyć, gdyż został w niej zaimplementowany ten sam algorytm. Jest on mocno zoptymalizowany pod kopanie z wykorzystaniem GPU. W związku z tym każda osoba posiadająca konwencjonalne koparki złożone z kilku kart graficznych wykorzystywane do miningu Ethereum i ZCash mogłaby zacząć kopać BTG.

Z powodu specyfikacji Equihash, budowa koparek ASIC pod ten algorytm jest obecnie nie opłacalna. Wszystko po to, by przywrócić mining GPU i zdemonopolizować Bitmain jako głównego producenta w przemyśle miningowym. Z tychże powodów ta krypowaluta wcześniej była opisywana jako „Bitcoin GPU”. Ponadto, twórcy zarzekają się, że gdy ktoś wypuści opłacalną koparkę ASIC zmienią Equihash na inny algorytm pozwalający ekonomiczniej kopać z wykorzystaniem kart graficznych.

Kolejną zmianą, którą wprowadzają developerzy w stosunku do macierzystego łańcucha to dostosowanie trudności wydobycia co blok. W teorii ma to zapobiec sytuacjom przedłużonego wydobycia bloków podczas spadków mocy sieci.

Kontrowersje

„Make mining decentralized again”

Osoby stojące za Bitcoin Gold propagują ideę wykorzystując to hasło. Brzmi ono bardzo podobnie do sloganu, którego Donald Trump używał podczas kampanii prezydenckiej ( „Make America great again” ). Ich zdaniem prawdziwą wartością powrotu do miningu GPU ( zdetronizowanego w przypadku Bitcoina przez układy ASIC ), byłaby ponowna decentralizacja. Abstrahując od strategii marketingowej przyjętej przez twórców BTG, ale ich założenia mijają się z rzeczywistością. Powrót do GPU oznaczałby jeszcze większą władzę na rynku kopalnianym dla AMD i Nvidia, czołowych producentów kart graficznych. W wyniku rosnących cen kryptowalut wartość rynkowa tych firm wzrosła kilkukrotnie, a efekty wzmożonego popytu na karty graficzne odczuli nie tylko górnicy kryptowalut. Karty graficzne stały się towarem deficytowym. Sam nie mam wielkiego sentymentu do firmy Bitmain i uważam, że w wielu przypadkach nadmiernie wykorzystuje swoją pozycję. Moim zdaniem jednak oddanie władzy na rynku kopalnianym dwóm największym graczom wcale nie polepszyłoby sytuacji i mogłoby przynieść odwrotny skutek.

Dywidenda

Jedną z cech odróżniających hard fork od soft forka jest definitywny podział łańcuchów ( chain split ). Oznacza to, że od bloku, podczas którego nastąpi hard fork, łańcuchy będą miały kompletnie inną historię i każda osoba mająca dostęp do swoich kluczy prywatnych będzie miała taką samą ilość monet na obu jego częściach. Zdublowanie monet jest tylko i wyłącznie cechą hard forka.
Deweloperzy BTG w niedawnym tweecie jednak wprowadzają użytkowników w błąd.

Wspominają o dywidendzie dla osób posiadających BTC. Nie jest to jakakolwiek dywidenda! Jak wspomniałem wcześniej, jest to warunkowane hard forkiem, a nie jakąkolwiek wypłatą zysków! Możliwe, że osoba prowadząca Twittera Bitcoin Gold tylko użyła skrótu myślowego, ale za to bardzo mocno wprowadzającego w błąd i zmieniającego perspektywę patrzenia na BTG.

Sposób zmiany trudności wydobycia

W Bitcoinie zmiana trudności wydobycia następuje co 2016 bloków, czyli około dwa tygodnie. Jest to odpowiednia duża próba statystyczna, by móc dobrze wyrokować w jaki sposób miałaby się zmienić trudność wydobycia. Wiele osób argumentowało, że jest to zbyt długo i w razie nagłych spadków mocy wydobycia spowoduje to zbyt duże wydłużenie czas wydobycia bloku z pierwotnie założonych 10 minut. Obawy te okazały się zdecydowanie nieuzasadnione, co potwierdza poniższy wykres, który pokazuje jak zmieniał średni miesięczny czas wydobycia bloków od początku istnienia Bitcoina ( dane z data.bitcoinity.org ):

Jak możemy zauważyć, poza początkowym okresem turbulencji średni czas wydobycia bloku nigdy nie przekraczał znacząco 10 minut ( z uwagi na naturę probabilistyczną naturę miningu, nie można oczekiwać równych wartości ). Za kontrapunkt posłuży nam ostatni fork czyli Bitcoin Cash. Poniższy wykres przedstawia porównanie ilości wydobytych bloków w przeciągu godziny w skali logarytmicznej ( dane z fork.lol ).

Na czerwono zaznaczyłem anomalie występujące na wykresie dla BCH. Te okresy to drastyczne spadki i wzrosty trudności wydobycia dla sieci Bitcoin Cash. Jak możemy zauważyć, bardzo zmieniały się czasy wydobycia bloków. W przypadku pierwszego takiego przypadku wartość ta spadła z ponad 40 bloków na godzinę do około mniej niż 0,2 bloku na godzinę i ponownie wzrosła do 30 bloków na godzinę. Co to oznacza?

W tych okresach bardzo skrzętnie manipulowano mocą obliczeniową na łańcuchu BCH. Górnicy specjalnie wyłączali dużą część koparek po to, by trudność sieci spadła do zadowalających ich wartości i następnie ponownie zaczynali wydobycie. Powodowało to, że byli w stanie osiągnąć nadprzeciętne ilości BCH z miningu. W związku z tym kolejna karta przetargowa Bitcoin Cash, którą miał był „lepszy” algorytm dostosowania trudności wydobycia okazuje się jedynie sloganem mającym dobrze brzmieć. Tak naprawdę umożliwia on górnikom na wydobycie większych ilości BCH.
Jak ma się do tego Bitcoin Gold? Jeszcze gorzej. Zmiana trudności wydobycia co blok będzie powodowała, jeszcze większe zagrożenie tego typu atakami. Górnicy będą mogli sami pisać scenariusz wydobycia i uzgadniać zwiększenie bądź zmniejszenie mocy wydobycia, by zmaksymalizować zyski. Czy „Make Bitcoin Decentralized Again” brzmi równie dobrze w tym wypadku?

ICO? Dlaczego by nie.

Gdy powstała obecna strona Bitcoin Gold, usunięto z niej sporo informacji zawartych w poprzedniej wersji. Była tam między innymi wzmianka o ICO.

200 tysięcy BTG wcześnie wydobytych ( premine ) miałoby zostać sprzedane inwestorom za cenę 1BTG=0,1BTG. Zebrane pieniądze miałyby być przekazane na rozwój i reklamę.Zakładając realistycznie, że w trakcie ICO cena Bitcoina wynosiłaby $4000, twórcy zebraliby $80.000.000 sprzedając wszystkie BTG! Jest to ponad czterokrotnie więcej niż Ethereum zebrało w swoim ICO.Jak wspomniałem, dane na temat ICO usunięto ze strony i nie wiadomo czy są one aktualne. Nie zmienia to faktu, że takie założenia zostały snute przez twórców BTG i nie sygnalizują ich dobrodusznych intencji.

Co w przypadku forka?

Jeśli ten hard fork rzeczywiście doszedłby do skutku, ktoś chcący otrzymać BTG musiałby być w posiadaniu kluczy prywatnych, żeby otrzymać kolejne monety. Procedura nie zmienia się w żaden sposób i pod kątem odzyskiwania monet, byłby to taki sam hard fork jak Bitcoin Cash. Trzymając monety na giełdzie zdajecie się na łaskę instytucji trzeciej.

Podziel się z innymi

Bitcoin, Blockchain, Kryptowaluty, News
  • Łukasz Grabski

    Warto jednak dodać, że przy ostatnim hard forku trzymanie BTC na giełdzie okazało się najlepszym sposobem na szybką sprzedaż nowo utworzonego Bitcoin Casha. Jednak zgadzam się, że trzymanie krypto na giełdzie w czasie forka jest ryzykowne.